Foto Hit
BIP Mali Gorzowiacy
Nasi partnerzy

 

Jeszcze krótko miniony rok 2014

Aktualności » Jeszcze krótko miniony rok 2014

2015-01-03

NASZA PASJA DOPROWADZIŁA NAS NA DRUGI KONIEC ŚWIATA...

Azory, Egipt, Dania, Cypr, Francja, Finlandia, Grecja, Gruzja, Hiszpania, Niemcy, Rosja, Węgry, Turcja, Wenezuela, USA, Korea Południowa i wiele, wiele innych... a w tym także CHINY!
 

,,Mali Gorzowiacy” to zespół, który przez swe zamiłowanie do folkloru zdobył serca ludzi na całym świecie, przez co okrążył kulę ziemską ponad 9 razy! Prowadzą go pasjonaci, jakich mało - państwo Maria i Krzysztof Szupilukowie. Od 30 lat rozsławiają polskie pieśni, tradycje, obrzędy i stroje ludowe. Niedawno, dzięki dzieciakom z całego Gorzowa, otrzymali Order Uśmiechu. Dla nas, tancerzy, są jak drudzy rodzice: zawsze porozmawiają, pomogą, pocieszą.
 

Do zespołu należy 180 tancerzy i tancerek. Zawsze panuje tu rodzinna atmosfera. Uwielbiamy razem tańczyć i śpiewać, ale poza tym spotykać się poza zajęciami lub na imprezach integracyjnych, np. Andrzejki, Wigilie, bale karnawałowe, festyny i inne.
 

Co roku, w styczniu organizowane są koncerty kolęd i pastorałek. Wówczas rozbrzmiewają pieśni znane nam wszystkim, jak i te trochę zapomniane.
W marcu natomiast odbywają się koncerty pt. ,,Od jesieni do lata - jak to kiedyś bywało”. Są one organizowane specjalnie dla młodzieży, w celu przybliżenia obrządków z różnych regionów Polski.

 

Od ponad 20 lat organizujemy Międzynarodowy Festiwal Tańca Gorzów. Na zeszłoroczną edycję pod nazwą ,,Folk Przystań” przybyły zespoły z Polski, Turcji, Bułgarii, Serbii, Niemiec, Ukrainy, Łotwy, Nepalu, a nawet z odległej Indonezji. W 2015 r. zaprezentują się grupy tańca nowoczesnego.
,,Mali Gorzowiacy” uwielbiają podejmować najróżniejsze wyzwania. Przykładowo, rok temu w Gorzowie  odbyła się po raz pierwszy akcja ,,Wytnij hołubca” (Jak myślisz, czym jest hołubiec?). Jej celem jest promowanie naszego folkloru wśród Polaków. Polega ona na tym, aby jak najwięcej osób w tym samym czasie wycinało hołubca.
Nasz zespół mnóstwo podróżuje! Występował już przed publiką z każdego kontynentu.
Jeden z naszych największych sukcesów osiągnęliśmy w 2011 r. w Korei Południowej. Zdobyliśmy tam drugie miejsce spośród około 30 zespołów z całego świata, w tym grup profesjonalnych.
Rok temu nasze koleżanki i koledzy podbili Indonezję! Dżakarta oraz wyspa Bali stanęły dla nich otworem! W grudniu, gdy w Polsce moknęliśmy i marzliśmy, oni rozkoszowali się pięknymi widokami, a popołudniami uczyli się serfować.

W tym roku, we wrześniu, ,,Mali Gorzowiacy”, a w tym my, autorzy artykułu, zawojowaliśmy Chiny! Teraz chcemy Wam przybliżyć ten egzotyczny kraj smoków i wschodzącego słońca.
Pierwsze wrażenie było inne od oczekiwań: myśleliśmy, że to kraj bardzo restrykcyjny i podporządkowany władzy. Ogromnie zaskoczyła nas architektura: wielkość, brak minimalizmu i kunszt budowli. Wśród wysokich, nowoczesnych wieżowców doskonale komponowały się chińskie zabytki. Tam tradycja miesza się z nowoczesnością. Jednak gdy zwiedzaliśmy, jedne z największych miast świata - Szanghaj i Pekin, to za schludnymi i eleganckimi dzielnicami, ukrywały się wąskie i brudne ulice.
Góry, ogrom schodów różnej wielkości, boski krajobraz - tak w skrócie można opisać Wielki Mur Chiński. Co jakiś czas są rozstawione wieżyczki. Na jednej z nich, o godzinie 12.00, nasz zespołowy trębacz zagrał hejnał mariacki. Filmik możecie znaleźć na Facebooku.

 

A teraz trochę o smakach orientu...
Znane wam w Polsce zupki chińskie czy mieszanki warzywne to zwykłe podróbki! Prawdziwy smak i aromat można poczuć tylko będąc  na miejscu. Jedzenie pałeczkami na początku jest bardzo trudne, długie i męczące, ale dzięki temu można schudnąć!

 

Już nigdy nie narzekajcie na polskich kierowców! Tam niezależnie, czy światło jest zielone, czy czerwone, wszyscy chodzą i jeżdżą,  jak chcą. Przejście przez środek skrzyżowania, samochody zawracające na środku drogi, wyprzedzanie ,,na trzeciego” jest na porządku dziennym.
Idąc ulicą trzeba również uważać na jeden z chińskich zwyczajów: odpluwanie, gdzie się da. Należy uważać na wszędzie latającą ślinę, bo można nią dostać. Chińczycy, jak na Azjatów przystało, mają zamiłowanie do robienia zdjęć, wszystkiemu, co popadnie. Jeśli jesteś Europejczykiem, a zwłaszcza w stroju narodowym, masz zapewnioną codzienną kilkugodzinną sesję fotograficzną.

 

Ciężka praca i pot wylany na zajęciach, a przede wszystkim miłość do tańca, który towarzyszy nam przez całe życie i jest po prostu jego częścią, to nasza pasja, dzięki której uczymy się życia, odpowiedzialności, pewności siebie, wytrwałości.
,,Mali Gorzowiacy”  pozwalają nam inaczej spojrzeć na otaczający nas świat. Nie chodzi tu tylko o wyjazdy, lecz również o fakt, że warto być sobą i nie ,,podążać za stadem”, ale samodzielnie myśleć, angażować się w to, co robimy i na czym nam zależy, a dodatkowo być aktywnym społecznie, ponieważ ten zespół to nie tylko ludowizna, ale ludzie. Wspaniali ludzie! Nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Jesteśmy wdzięczni losowi za tę ogromną szansę.

Zespół Tańca Ludowego ,,Mali Gorzowiacy” – TO JEST TO!!


                   Justyna Widecka, Michał Lampart
 

Facebook